xoxo Iga Zuzanna Parker.
niedziela, 17 sierpnia 2014
Powrót? Oh, really? Hm, why not.
Długo mnie tu nie było. Ale jakoś specjalnie mi na nim nie zależy, skoro - no nie oszukujmy się - zupełnie o nim zapomniałam. Zdarzyło się tak wiele, ze połowa z słów które używałam w postach dnia 19 marca 2013 roku zupełnie straciły sens, znaczenie, i prawdopodobnie już w ogóle ich nie używam. Ale czy jest coś lepszego od zaspokojenia tęsknoty? Czas posłuchać głosu serca i napisać tu coś, czego w prawdziwym życiu nigdy bym nie wypowiedziała. O tak, tęskniłam za pisaniem głupich zdań w internecie. A mój poprzedni blog? Chyba diabli go wzięli, bo wszystkie 134 posty jakby to powiedzieć - chyba rozpłynęły się w powietrzu, razem z blogiem. Czyżby ten był zazdrosny? Trochę w przykry dla mnie sposób tę tęsknotę objawił, ale cóż. Jego życzenie o moim "powrocie" zostało spełnione, także chyba jego - jakże niecny - plan się powód. No nie wierzę, 2000 wejść diabli wzięli. Buuu. Ale co tam. Udało mi się jej zyskać, to na tym blogu też postaram się, z resztą nie mniej jak na tamtym. Tylko tematyka będzie troszkę inna. A jaka? Czytanie tytułu nie boli. No to cóż... do następnego postu :)
xoxo Iga Zuzanna Parker.
xoxo Iga Zuzanna Parker.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz